Okres nastoletni to burzliwy czas, w którym zachodzą u Ciebie zmiany biologiczne, społeczne i psychologiczne. Twoje ciało zaczyna się zmieniać i te zmiany nie zawsze Ci się podobają; czasem może pojawiać się wstyd czy zakłopotanie. Chcesz coraz bardziej móc o sobie decydować – to wołająca potrzeba niezależności. Czasem zbiera w Tobie złość, gdy czujesz że rodzice nie szanują Twojej autonomii, a z drugiej strony potrzebujesz ich akceptacji, zrozumienia. Nie chcesz, by Cię opuszczali, bo gdy tak się dzieje, czujesz się samotny, czujesz, że ich zawodzisz.  Przeżywasz skrajne uczucia – silną i głośno pokazującą się radość, a za chwilę – głęboki smutek, i na odwrót. Pojawia się też pierwsze zakochanie, a w raz z nim ekscytacja, ale też niepokój: Czy mnie wybierze? Co będzie, jeśli mnie odrzuci? W końcu mogą pojawiać się pytania o to kim jestem, dlaczego tu jestem. Szukasz siebie, tego, jaki(a)  jesteś i jaka jest Twoja rola w świecie. 

Akceptacja – naturalna ludzka potrzeba

Jest to okres w którym potrzebujesz i szukasz akceptacji, także potwierdzenia siebie wśród rówieśników. Czy jestem ok? Czy jestem wystarczający(a)? Czy ktoś mnie zechce? W tym momencie może się pojawić chęć dopasowanie się do innych oraz lęk przed odrzuceniem.  

Akceptacja to potrzeba, którą nosimy w sobie wszyscy. Chcemy być lubiani, widziani i ważni, a także przyjęci przez innych. Z drugiej strony pojawia się strach przed odrzuceniem, czyli brakiem akceptacji dla tego co robię, myślę, a może też tego, jaki(a) jestem. Kiedy nie mamy dobrego obrazu siebie, kiedy brak nam poczucia wartości, naturalna potrzeba, którą stanowi akceptacja, zmienia się w przymus poszukiwania jej przy drugiej osobie. Tym, co determinuje takie działanie, jest chęć potwierdzenia u innych, że jesteśmy wartościowi, i lęk, który mówi nam, że nie zostaniemy przyjęci. Może też pojawić się wstyd, który nakazuje obawiać się ośmieszenia.

Rezygnacja z siebie

W tym miejscu zaczyna się tworzenie obrazu siebie, obrazu, który chcesz pokazać innym, takiej wersji Ciebie, która, Twoim zdaniem, zostanie przez innych przyjęta. Problem w tym, że to tylko wizerunek, ten zaś stale trzeba pielęgnować, udając kogoś, kim się nie jest, ważąc każde słowo w obawie, że kogoś się zirytuje. Może nie jestem tak fajny(a)a czy atrakcyjny(a) i on (lub ona) przez to odejdzie?  Wszystko to prowadzi do lęku i smutku. Tak bardzo bowiem chcesz tworzyć relację i być lubianym(-ą), mieć fajną zgraną paczkę znajomych. 

Jak zatem dbać o swój wewnętrzny dobrostan i dobrą samoocenę? Pomocne jest na pewno umiejętne poruszanie się po świecie emocji i uczuć, które są w okresie nastoletnim są niczym wulkan: zalewają Cię właściwie nie wiadomo kiedy. Jeszcze trudniej jest sobie z nimi radzić, choć to one stanowią jednocześnie najlepszą drogą do poznania siebie i do budowania dobrych relacji z innymi. 

Swobodne wyrażanie emocji i uczuć

Jak prosić o pomoc, gdy czujesz lęk i wstyd? Jak być autentycznym w tym, jak siebie przeżywasz? Wtedy, gdy boisz się, że inni Cię nie zaakceptują takim, jakim jesteś? Jak pokazać złość, gdy boisz się, że kogoś nią zranisz lub że ktoś odrzuci Cię właśnie z jej powodu? 

Szkoła nie uczy, czym są emocje i uczucia ani jak je wyrażać, czyli uwalniać tak, by nie robiły nam szkody, a były dla nas dobrym drogowskazem i tworzyły autentyczny dialog z drugim człowiekiem. Żeby się tego uczyć i wzmocnić swoje poczucie wartości ważne jest, by poznać, czym są emocje i uczucia, jak je rozpoznawać, wyrażać i jak z nich korzystać. Wszystko po to, by wspierały Cię na drodze do autentyczności i budowania zaufania do siebie. 

 

Autorka: Dagmara Katowicz