Do czego potrzebna jest dobra, wspierająca samoocena?  Dzięki niej będzie Ci zdecydowanie łatwiej mierzyć się z trudnościami i po prostu iść przez życie. Pewniej wyrazisz siebie, nawiążesz relacje, stawisz czoło wyzwaniom. Pamiętaj też, że każdy z nas jest inny, mamy inną osobowość i temperament – to też czynniki, które mają duży wpływ na to, jak jesteś obecny/-a w świecie. 

Część z nas jest aktywna, umie się wypowiedzieć w każdych okolicznościach, lubi ruch i sytuacje, gdy dużo się dzieje; inni są bardziej skupieni na tym, co przeżywają, lubią swój wewnętrzny świat, są cisi.  To, że ktoś woli mniejsze grono osób lub lubi swoje własne towarzystwo nie znaczy, że ma niską samoocenę, kiedy jednak zaczyna siebie za to krytykować i porównywać się do innych, bardziej aktywnych osób, to już zwiastuje kłopoty. Za tym bowiem idzie ocena siebie i chęć zmiany w kogoś, kim się nie jest. 

Co zatem zrobić by wspierać swoją samoocenę?

  • Poznaj siebie. Jaki jesteś? Co lubisz? Czym się interesujesz? Co sprawia, że na Twojej twarzy pojawia się uśmiech? Co Cię smuci, złości? 
  • Zaakceptuj i nie odrzucaj siebie. Gdy już wiesz, jaki jesteś, zaakceptuj to, polub swoje cechy. Są wyjątkowe, bo są Twoje, nie ma drugiej takiej samej osoby jak Ty. 
  • Porównuj się z innymi rozsądnie. Patrzenie na kogoś z zazdrością i tym samym krytyczne ocenianie siebie to katastrofa dla Twojej samooceny. Jak już wspominałam na wstępie, jesteśmy różni i to tworzy piękno tego świata. Jeżeli jednak ktoś Cię inspiruje i swoim przykładem zachęca do rozwoju, ucz się od nieg. Czerpanie wiedzy od innych bardzo Cię wzbogaci. 
  • Celebruj sukcesy te małe i duże. Ciesz się ze swoich sukcesów, najlepiej w gronie bliskich osób, które wraz z Tobą będą je świętować. Gdy przeżywasz radość z innymi, ona rośnie i dodaje Ci energii. 
  • Pozwalaj sobie na błędy czy gorszy czas. Nikt nie jest idealny, każdy ma gorszy dzień, każdy popełnia błędy. Dzięki nim możesz się uczyć i sięgać po wsparcie innych czy po prostu po ich pomocną dłoń; korzystać z ich wiedzy. Czasem możesz czuć się przytłoczony/-a smutna i mieć ochotę odsunąć się od innych. Twoje uczucia – wszystkie – są w porządku, trzeba tylko je poznać i umieć się nimi zająć. 
  • Rozwijaj swoje mocne strony i pracuj nad wadami. Każdy dzień jest okazją do tego, by uczyć się czegoś nowego o sobie, innych i świecie. Jest też okazją do zmiany. Szanując to, jaki jesteś, możesz pracować nad różnymi obszarami, które chcesz zmieniać czy rozwijać. 
  • Otaczaj się wspierającymi Cię i pozytywnymi ludźmi. To ważne, by mieć fajne grono życzliwych Ci osób, które będzie z Tobą, gdy potkniesz się i poczujesz smak porażki, ale też będzie wtedy, gdy poczujesz radość i będziesz chciał/-a się nią dzielić. Nie musi to być bardzo duża liczba znajomych – nie ilość jest tu kluczem, a jakość relacji. Osoby, które są z Tobą, mają dla Ciebie czas, rozumieją Cię i wspierają, to dobry wybór. 
  • Bądź dla siebie dobrym przyjacielem. Bądź dla siebie tak dobry/-a, jak potrafisz być dla innych. Traktuj siebie z życzliwością i szacunkiem. Sposób, w jaki traktujesz siebie, jest też informacją dla innych, jak mają się do Ciebie odnosić.
  • Wierz w siebie. Miej wiarę w to, że się uda, że jesteś dobry w tym, co robisz.
  • Ufaj sobie – to, co czujesz, jest dobrą wskazówką do tego, by wyrażać siebie, mówić o sobie i komunikować innym, czego potrzebujesz. Mimo że przeżywasz prawdziwą burzę uczuć, co czasem może wywoływać poczucie zagubienia, to, co czujesz płynie z głębi Ciebie i jest połączone z Twoją intuicją, która zawsze podpowie Ci, co jest dla Ciebie prawdziwe i dobre.

Trzymam kciuki za Ciebie i Twoją samoocenę. Pielęgnuj ją i wzmacniaj; dbaj o siebie. 😊

Autorka: Dagmara Katowicz